Najlepsi dowódcy polscy Kampanii Wrześniowej

1 września 1939 nazistowskie Niemcy napadają na Polskę. Armia broniąca granic stawia opór, jednocześnie czekając na pomoc sojuszników, którzy niebawem deklarują wojnę Rzeszy. Pomoc jednak nie nadchodzi, dodatkowo 17 września wojsko ZSRR wkracza na tereny wschodniej Polski. Przy olbrzymiej dysproporcji sił, Polska przegrywa kampanię wrześniową.
Awatar użytkownika
historyk
Posty: 334
Rejestracja: 19 lis 2010, 20:35

Re: Najlepsi dowódcy polscy Kampanii Wrześniowej

Post autor: historyk » 14 lut 2011, 05:07

naiwniak pisze:Słyszę o tym po raz pierwszy, wiec trudno mi się ustosunkować. Ale w takiej sytuacji można by się pokusić o stwierdzenie, ze wszelkie honory przyznane mjr. Sucharskiemu należne są tak naprawdę kpt. Dąbrowskiemu i to jego powinniśmy tutaj wypisać.
Nie chcę cię przekierowywać na jakieś konkretne artykuły. Ale poszukaj literatury związanej z historią ostatnich żyjących obrońców. Zaczynają często mówić prawdę. Zresztą obraz St. Różewicza mimo wielu schematów myślowych, pokazuje postać kpt. Dąbrowskiego w dość jasnym i pozytywnym sensie.

major Koenig
Posty: 48
Rejestracja: 08 mar 2011, 23:29

Re: Najlepsi dowódcy polscy Kampanii Wrześniowej

Post autor: major Koenig » 08 mar 2011, 23:55

Dla mnie tak:

gen. Kutrzeba - jako jedyny w tej chaotycznej bez koncepcji cofającej się armii miał jaja, aby wykonać zwrot zaczepny i spróbować odrzucić wroga i udało mu się to,dopóki starczyło środków i Niemcy nie zebrali dużo wiekszych sił.

płk. Dabek - za odważne, mądre i bohaterskie dowodzenie obroną rejonu Gdynii oraz śmierć godną żołnierza.

kpt. Raginis- za Wiznę, może trochę to wyolbrzymiono, ale jednak jego walka to spory sukces i duże straty wroga.

płk. dypl. Filipowski- za Mokrą i całokształ działań WBK. Za pokazanie,że polskie jednostki kawaleryjskie przy mądrym użyciu wcale nie były bronią przestarzałą bronią i mogły walczyć z niemieckimi zmotoryzowanymi jak równy z równym.

mjr. Hubal- za to, że nie złożył broni i nadal walczył w polskim mundurze

Awatar użytkownika
Suchy
Posty: 366
Rejestracja: 23 lip 2011, 18:41

Re: Najlepsi dowódcy polscy Kampanii Wrześniowej

Post autor: Suchy » 23 lip 2011, 19:00

Według mnie najlepszymi dowódcami byli:
-gen. Kleeberg, który wygrał mnóstwo potyczek we wrześniu i nie przegrałby, gdyby miał więcej amunicji. Po prostu pod Kockiem 5 października zabrakło mu już amunicji oraz żywności
- gen. Orlik-Ruckemann - za rozbicie kilku korpusów pancernych pod Szackiem i wytycznem.
- gen. Anders - który dowodził kawalerią i walczył jako jedyny z obydwoma wrogami z Niemcami i Sowietami.
- kpt Raginis - za to, że dzięki genialnemu dowództwu rozbił z 700 żołnierzami pon ad 50.000 żołnierzy
-mjr Hubal Dobrzański - mimo kapitulacji 6 października do śmierci walczył z okupantem

major Koenig
Posty: 48
Rejestracja: 08 mar 2011, 23:29

Re: Najlepsi dowódcy polscy Kampanii Wrześniowej

Post autor: major Koenig » 14 paź 2011, 05:50

Suchy pisze:Według mnie najlepszymi dowódcami byli:
- gen. Orlik-Ruckemann - za rozbicie kilku korpusów pancernych pod Szackiem i wytycznem.
- kpt Raginis - za to, że dzięki genialnemu dowództwu rozbił z 700 żołnierzami pon ad 50.000 żołnierzy
Chłopie czy wiesz w ogóle co to jest korpus pancerny?!!! Pod Szackiem pogranicznicy Orlik-Ruckemanna rozbili niecały batalion radzieckich czołgów -15 sztuk. 3-4 bataliony pancerne to pułk a 4 takie pułki to dywizja pancerna. Radziecka dywizja pancerna to gdzieś 370 różnego rodzaju czołgów. Korpus to związek taktyczny kilku dywizji, korpus pancerny to z 2-3 dywizje pancerne plus dywizja grenadierów, czyli cos około 700-tysiąca czołgów i 2 tysięcy piechoty. I uważasz,że ten dzielny Orlik-Ruckemann z całym szacunkiem dla niego zrobił kilka takich korpusów? :mrgreen: :roll:

Możesz mi wyjasnic również, jak kpt. Raginis z 700 żołnierzami pochowanymi w bunkrach zdołał rozbić te 50.000 żołnierzy i jakich czarów do tego użył? :shock:

Mathilius
Posty: 23
Rejestracja: 29 mar 2012, 16:46

Re: Najlepsi dowódcy polscy Kampanii Wrześniowej

Post autor: Mathilius » 18 sie 2012, 09:53

Pobawię się trochę w kreta - odkopuję stare tematy.

Dla mnie nie sztuką jest wypisać najlepszych dowódców. Tych mieliśmy wielu. Nasza armia byłą przestarzała i oparta w dużej mierze na kawalerii. My atakowani z 2 stron broniliśmy się więcej niż miesiąc, czyli tyle czasu, co teoretycznie lepsza wojskowo Francja. Jeśli porównamy postawy obu tych krajów wyjdzie nam, że postawa Polski była i tak znakomita. Dlatego powtarzam, że nie sztuką jest wymieniać najlepszych dowódców. Wymieńmy najgorszych. A wśród takich znajdą się:
1. marsz. Rydz-Śmigły - za nieudolne rządzenie armią. Może tu posłużyć za przykład niewydanie pozwolenia gen. Kutrzebie na wsparcie Armii "Łódź" i "Kraków" na udział w walkach.
2. gen. Dąb-Biernacki - też za nieudolne rządzenie. Jego Armia "Prusy" niewiele zrobiła podczas walk.
3. po części gen. Rómmel - zostawił swoich żołnierzy i sam uciekł do Warszawy. Takie zachowanie jest bardzo niehonorowe.

Z pewnością znalazłoby się jeszcze parę osób, ale piszę to na szybko.

major Koenig
Posty: 48
Rejestracja: 08 mar 2011, 23:29

Re: Najlepsi dowódcy polscy Kampanii Wrześniowej

Post autor: major Koenig » 20 sie 2012, 06:19

Mathilius pisze:Pobawię się trochę w kreta - odkopuję stare tematy.

Dla mnie nie sztuką jest wypisać najlepszych dowódców. Tych mieliśmy wielu. Nasza armia byłą przestarzała i oparta w dużej mierze na kawalerii. My atakowani z 2 stron broniliśmy się więcej niż miesiąc, czyli tyle czasu, co teoretycznie lepsza wojskowo Francja. Jeśli porównamy postawy obu tych krajów wyjdzie nam, że postawa Polski była i tak znakomita. Dlatego powtarzam, że nie sztuką jest wymieniać najlepszych dowódców. Wymieńmy najgorszych. A wśród takich znajdą się:
1. marsz. Rydz-Śmigły - za nieudolne rządzenie armią. Może tu posłużyć za przykład niewydanie pozwolenia gen. Kutrzebie na wsparcie Armii "Łódź" i "Kraków" na udział w walkach.
2. gen. Dąb-Biernacki - też za nieudolne rządzenie. Jego Armia "Prusy" niewiele zrobiła podczas walk.
3. po części gen. Rómmel - zostawił swoich żołnierzy i sam uciekł do Warszawy. Takie zachowanie jest bardzo niehonorowe.

Z pewnością znalazłoby się jeszcze parę osób, ale piszę to na szybko.

Temat jest o najlepszych wiec nie rozumiem Twojego postu, załóż se temat o najgorszych i tam wymieniaj. A skoro było tylu wspaniałych dowódców polskich w kampanii wrześniowej to czemu przegraliśmy te wojne? :mrgreen:
Dobra wymień pięciu co wygrali jakieś starcie czy inny sukces strategiczny? Tylko prosze nie wypisuj Raginisów, Sucharskich i innych tytanów defensywy! :roll:
Mi do głowy przychodzi tylko Kutrzeba o tydzień spóźniony, Dąbek i Filipowicz, ewentualnie Kleeberg.

Mathilius
Posty: 23
Rejestracja: 29 mar 2012, 16:46

Re: Najlepsi dowódcy polscy Kampanii Wrześniowej

Post autor: Mathilius » 20 sie 2012, 14:02

Dlaczego przegraliśmy? Ano dlatego, że nasza armia była przestarzała. Nasza technika w porównaniu z niemiecką była straszna. Oprócz Łosi, 7TP, karabinu ppanc Ur i Sokoła 1000 nie górowaliśmy nad Niemcami niczym innym. A tych rzeczy, które wypisałem, do dobrego skutku było za mało.
A tych 5 dowódców to:
1. Tadeusz Kutrzeba
2. Franciszek Kleeberg
3. Kazimierz Mastalerz - zginął tego samego dnia
4. Kazimierz Sosnkowski
5. Bronisław Prugar-Ketling

Jeszcze by się znalazło kilka osób.
Ale sam przyznasz, że to, co zrobił kpt. Raginis pod Wizną to coś niesamowitego. A co do Sucharskiego, to już drugiego dnia puściły mu nerwy, dlatego nie wiem, po co go wymieniłeś.

major Koenig
Posty: 48
Rejestracja: 08 mar 2011, 23:29

Re: Najlepsi dowódcy polscy Kampanii Wrześniowej

Post autor: major Koenig » 23 sie 2012, 04:08

Mathilius pisze:Dlaczego przegraliśmy? Ano dlatego, że nasza armia była przestarzała. Nasza technika w porównaniu z niemiecką była straszna. Oprócz Łosi, 7TP, karabinu ppanc Ur i Sokoła 1000 nie górowaliśmy nad Niemcami niczym innym. A tych rzeczy, które wypisałem, do dobrego skutku było za mało.
A tych 5 dowódców to:
1. Tadeusz Kutrzeba
2. Franciszek Kleeberg
3. Kazimierz Mastalerz - zginął tego samego dnia
4. Kazimierz Sosnkowski
5. Bronisław Prugar-Ketling

Jeszcze by się znalazło kilka osób.
Ale sam przyznasz, że to, co zrobił kpt. Raginis pod Wizną to coś niesamowitego. A co do Sucharskiego, to już drugiego dnia puściły mu nerwy, dlatego nie wiem, po co go wymieniłeś.
Raginis zrobił swoja powinność, owszem jest to chwalebne ale bez przesady, Sucharskiego tak se napisałem, to kolejny mi, choć już obalony dla zainteresowanych :roll:

Z tych co wymieniłeś, to jedynie 1 i 2 odnosił jakieś sukcesy operacyjne czy strategiczne w skali frontu. No ewentualnie Sosnkowski też :P Mastalerz przeprowadził tylko szaleńsczą szarże, Prugar-Ketling rozbił pułk Germania ale to było bardziej przypadkowe i w skali operacyjnej mało znaczące, bo w 39 roku oddziały SS przedstawiały jeszcze znikomą wartość bojową i szły za frontem z wyjątkiem lokalnych starć jak w Gdańsku czy Gdynii.

Mathilius
Posty: 23
Rejestracja: 29 mar 2012, 16:46

Re: Najlepsi dowódcy polscy Kampanii Wrześniowej

Post autor: Mathilius » 23 sie 2012, 08:20

Tak, tylko tych trzech osiągnęło znaczące sukcesy, ale napisałeś, żebym "wymienił pięciu co wygrali jakieś starcie czy inny sukces strategiczny" :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kampania wrześniowa”